Eksperyment Split Payment

Eksperyment split payment, czyli kolejna ustawa „jakoś to będzie”?

Od  1. lipca 2018 r. weszła nowa ustawa o płatnościach split payment.

Ustawa o podzielonej płatności podatku VAT przewiduje, że firma, która kupuje jakiś towar lub usługę może zapłacić za niego dwoma przelewami: jednym na konto sprzedawcy (na które trafia należność netto) i drugim na konto dodatkowe, na które trafia sam podatek VAT.

Pieniądze z konta VAT, sprzedawca może spożytkować jedynie na pokrycie podatku VAT przy swoich własnych zakupach. Ustawa zakłada więc, że wszystkie należności w transakcjach pomiędzy dwoma podmiotami gospodarczymi są realizowane przelewem – ignoruje fakt, że są one realizowane także przez karty kredytowe lub debetowe oraz gotówką.

Przedsiębiorca pieniądze z konta VAT można też otrzymać przelewem na swoje główne konto bankowe ale musi o to poprosić urząd skarbowy. Jednak w myśl Art. 108b pkt 5 ustawy: „Naczelnik urzędu skarbowego odmawia, w drodze decyzji, wydania zgody na przekazanie środków zgromadzonych na rachunku VAT: (…) w przypadku gdy zachodzi uzasadniona obawa, że: (…) zobowiązanie podatkowe z tytułu podatku nie zostanie wykonane”. Zatem urząd skarbowy, powołując się na „uzasadnioną obawę”, może bez żadnego konkretnego powodu odmówić przekazania tych środków. Co więcej w ustawie nie podano w jakim terminie urząd ten powinien wydać taką decyzję. Zatem podatnik, który złoży wniosek o przekazanie środków może się w ogóle nie doczekać jakiejkolwiek odpowiedzi i własnych pieniędzy.

Płatność podzielona a obrót gospodarczy.

Podzielona płatność może wywołać spowolnienie w obrocie gospodarczym, a jej idea rozprzestrzeni się niezwykle szybko ze względu na to, iż spółki skarbu Państwa na pewno już ją wprowadziły, a ich kontrahenci siła rzeczy musza się dostosować. Na kontach VAT zostaną zamrożone miliardy złotych. Będą to pieniądze wyjęte z obiegu: ani nie należące do przedsiębiorców ani do państwa. Spowoduje to kłopoty firm z płynnością finansową. Skorzystają banki, bo zwiększy się zapotrzebowanie na kredyty obrotowe. Ustawa z założenia będzie dla banków korzystna – pomimo kosztów restrukturyzacji systemu bankowego i tworzenia kont dla przedsiębiorców.

Czytaj również: Dlaczego lansuje się banksterkę w Polsce?

Wiele firm poniesie wielkie koszty na modyfikację księgowości, systemy rozliczeń z kontrahentami, szkolenia personelu, modyfikację systemów firmowych,  i może przez to zbankrutować. Split payment omija firmy prowadzących sprzedaż detaliczną, w tym sieci handlowe – bo tej sprzedaży nie dotyczy. Duże firmy, dla których dostawcami są często firmy małe i średnie zyskają dodatkowy argument negocjacyjny. Znacznie wzrośnie liczba rozstrzyganych w sądach sporów pomiędzy przedsiębiorcami a urzędami i przedsiębiorcami między sobą. Wprowadzenie splitu jeszcze bardziej pogłębi skomplikowanie polskiego systemu podatkowego, zamiast go uprościć.

Autorzy ustawy zastrzegają, że jej stosowanie jest zupełnie dobrowolne. Pomimo braku wyraźnego zapisu w ustawie. To kupujący decyduje na jakie konta przelewa środki za zakup, czy na jedno, czy na dwa. Mamy więc tu sytuację, gdy kondycja finansowa sprzedawcy zależy od decyzji kupującego. Firma płacąca splitem nic nie traci a zyskuje „ochronę” przed solidarną odpowiedzialnością. Sprzedający natomiast  traci płynność finansową oraz niezależność od nabywcy a nie ma żadnych korzyści. Już czekamy na motywatory urzędów skarbowych, polegające na odpowiednich kontrolach. Ot,  i tu dobrowolność się skończy.

Do kogo należą pieniądze z konta VAT? Konflikt przedsiębiorca – państwo.

Fałszem jest twierdzenie, że pieniądze na koncie VAT należą do przedsiębiorcy, gdyby należały, to mógłby nimi swobodnie dysponować. Split powoduje brak możliwości swobodnego obrotu własnymi środkami. Prawnych wątpliwości jest znacznie więcej. Przedsiębiorca staje się wywłaszczony ze swojego majątku, który mu się prawnie powinien należeć. Niestety zła ustawa jak już pisaliśmy będzie się bardzo szybko rozprzestrzeniać. Jeśli jakaś firma otrzyma zapłatę splitem, to najefektyczwniejszym zarządzaniem własnymi środkami będzie, aby też splitem płacić i w ten sposób ze swojego konta VAT uzyskać choć część pieniędzy.

Split payment a dyrektywy unijne.

Płatność podzielona jest sprzeczna z wieloma przepisami Dyrektywy VAT. Art. 179 mówi, że państwu należy się jedynie różnica pomiędzy VATem należnym a naliczonym a nie cały należny VAT. Polska jako członek UE, nie zwróciła się do Komisji Europejskiej z prośbą o pozwolenie na odstępstwo od unijnych przepisów. Na wprowadzeniu podzielonej płatności VAT skorzystają doradcy podatkowi, gdyż rozwiązanie to dramatycznie komplikuje system podatkowy. Podejrzanym może wydawać się, że główni autorzy splitu, Paweł Gruza i Wojciech Śliż przed objęciem swoich stanowisk w Ministerstwie Finansów pracowali przez wiele lat właśnie w takich firmach.
Dokument UE – split payment [eng]

Podsumowanie.

„Split spowoduje, że Polska, duży, 38. milionowy kraj w środku Europy, będzie poddany bezprecedensowemu eksperymentowi. Paweł Gruza: „trzeba sobie precyzyjnie powiedzieć, że faktycznie, jest to w pewien sposób eksperyment”. W Polsce jest stosowana wobec przedsiębiorców zasada „odpowiedzialności solidarnej”, która przewiduje (bez dowodu) odpowiedzialność za cudze winy. Podzielona płatność VAT ma chronić przedsiębiorców przed taką odpowiedzialnością. Można to przyrównać do „leczenia” cholery dżumą. Trudno się z tym zgodzić, bo przecież jest możliwa do pomyślenia, a nawet wskazana, reforma upraszczająca podatki”.

Tymczasem nowa opłata dla zmotoryzowanych również firm. 

Opłata jakościowa.  

****

Źródła:
http://www.estymator.com.pl/
www.conectumfinanse.pl
Ministerstwo Finansów o Split Payment

 

 

Anty ACTA 2 Copyright in the digital single market

Reforma praw autorskich w Unii Europejskiej

Ważne głosowanie w Parlamencie Europejskim 20. czerwca 2018 r., czyli ACTA 2.


To już dzisiaj 20/06/2018 (podczas rozgrywania Mundialu) głosowanie w Parlamencie Europejskim nad dyrektywą o prawach autorskich i jednolitym rynku cyfrowym.
Aktywiści alarmują, że jeśli przepisy wejdą w takiej formie, w jakiej są dziś, to mogą „zniszczyć internet jaki znamy”.

Anty ACTA 2 Copyright in the digital single market

*************************
W założeniu Komisji Prawnej Parlamentu Europejskiego, dyrektywa dotycząca prawa autorskiego i jednolitego rynku cyfrowego [link] ma chronić twórców oraz treści cyfrowe, dać im większe prawa oraz przeciwdziałać plagiatom i kradzieży ich oryginalnych materiałów. Za co oczywiście zapłacą użytkownicy internetu oraz same portale.

Dyrektywie w obecnej formie sprzeciwiają się liczne organizacje pozarządowe, aktywiści, europarlamentarzyści, a nawet sami wydawcy, którzy mogliby potencjalnie zarobić na zmianach. Alarmują, że może to być śmierć wolnego internetu.

*************************
A może chodzi głównie o to, aby społeczeństwo nie dzieliło się na portalach społecznościowych informacjami.

O ACTA 2 – podsumowanie w kilku słowach.

1. Propozycja reformy praw autorskich w UE została przedłożona przez Günthera Oettingera krótko przed odejściem ze stanowiska „Komisarza ds.
Cyfryzacji”.
2. Propozycje mają na celu ograniczenie naszej zdolności i możliwości do aktywnego uczestnictwa w sieci Internet. W ramach ustawy planuje się
wykorzystanie modeli biznesowych konglomeratów medialnych. Miałyby powstać tzw. „maszyny cenzurujące” dla platform internetowych, „podatek od linków” dla treści znalezionych w Internecie, dodatkowo zawężenie możliwości udostępniania tekstów, mediów i danych, ograniczając sposobność, w jaki moglibyśmy udostępniać linki, przesyłać multimedia i pracować z danymi.
3. Rządy państw członkowskich UE zatwierdziły plany (sugerując pewne zmiany) w Radzie Europejskiej. Tylko Parlament może te plany teraz
powstrzymać. W komisji prawnej poseł do PE Axel Voss (EPP) ma za zadanie znalezienie kompromisów, które mają poparcie większości. Nie
przejmując się roczną debatą na temat wad ustawy, próbuje wzmocnić filtrowanie przesyłanych treści i wprowadzić „podatek od linków” .
4. Następnie, po wielu opóźnieniach, Komisja Prawna zagłosuje 20 czerwca 2018 r . Rezultat musi następnie zostać zatwierdzony przez cały
Parlament w głosowaniu plenarnym. Obywatele mają bardzo małą szansę wpłynąć na ostatni krok w celu osiągnięcia kompromisu między instytucjami.

O jakie głosowania chodzi?

Artykuł 11: Dodatkowe prawa autorskie do witryn z wiadomościami. Czyli, czy korzystanie z treści dziennikarskich w Internecie, nawet przy opisie
linku, wymaga licencji wydawcy?

Artykuł 13: Maszyny cenzurujące, anty-plagiatujące. Czyli, czy platformy internetowe, na których użytkownicy mogą udostępniać treści, będą
zmuszane monitorować zachowanie użytkowników, aby wykrywać i zapobiegać naruszeniom praw autorskich?

Artykuł 3: Wyjątki dotyczące wyszukiwania tekstów i danych. Czyli, czy nowe unijne zezwolenie na prowadzenie badań wykorzystujących wydobywanie danych ograniczone wyłącznie do instytucji badawczych?

Potencjalne dodatkowe możliwości głosowania: generowana przez użytkownika treść na podstawie już istniejących utworów lub zdjęć. Czyli, czy dzisiejsza twórcza kultura internetowa zostanie zdelegalizowana, likwidacja remiksów i memów?

Procedowanie: [szczegóły]

Podsumowanie i nieodwracalne skutki głosowania.

Dyrektywa w sprawie praw autorskich spowoduje nieodwracalne szkody dla naszych podstawowych praw i wolności, naszej gospodarki i konkurencyjności, naszej edukacji i badań, naszej innowacyjności i kreatywności oraz naszej kultury.
– Ponad 80 sygnatariuszy reprezentujących organizacje praw człowieka i praw cyfrowych, organizacje działające na rzecz wolności mediów, wydawców, dziennikarzy, bibliotek, instytucji naukowych i badawczych, instytucji edukacyjnych, w tym uniwersytetów, przedstawicieli twórców, konsumentów, twórców oprogramowania, start-upów, firm technologicznych i dostawców usług internetowych, niezależni eksperci prawni, ekonomiczni i społeczni z wiodących centrów badawczych w Europie wypowiedziało się na temat ustawy.
Według nich nie spełnia ona wyznaczonych celów służąc jedynie interesowi korporacji, nie będzie służyć natomiast interesowi publicznemu.

Obawiamy się, że przepisy te spowodują uciążliwe i szkodliwe ograniczenia dostępu do badań naukowych i danych, a także podstawowych praw do wolności informacji, dodatkowo stanowią poważne zagrożenie dla świadomego i wyedukowanego społeczeństwa.

– To prawo doprowadzi do nadmiernego filtrowania i usuwania treści oraz ogranicza swobodę przekazywania informacji z jednej strony, a także swobodę uzyskiwania informacji z drugiej.

– Reforma może uniemożliwić rozwój nowoczesnych rozwiązań w zakresie edukacji, kreatywności, handlu, mediów i opieki zdrowotnej oraz wiele więcej szkód dla społeczeństwa Unii Europejskiej.

Porządek głosowania[link]:

20 czerwca 2018 r – Komisja Prawna PE – Głosowanie w sprawie sprawozdania (stanowisko Parlamentu)

2-5 lipca lub 10-13 września 2018 r – Posiedzenie Parlamentu Europejskiego – Negocjacje trójstronne

następnie – Rozmowy trójstronne – Negocjacje między Parlamentem a Radą za zamkniętymi drzwiami

potem – Posiedzenie Parlamentu Europejskiego – Ostateczne głosowanie w celu zatwierdzenia wyniku negocjacji

Conectum przeciw ograniczaniu wolności w Internecie!

Jeśli jesteś za wolnością w Internecie – interweniuj i udostępniaj!

 

[Aktualizacja] Art. 13 cenzurujący Internet został przegłosowany 15:10 głosami komisji JURI, a art. 11 czyli podatek od linków 13:12.


#PrawaAutorskie #UE #ACTA2 #Wolność #Conectum

Poczta Polska Cyforwy Operator

E-polecone, e-awizo i zmiany również dla e-zadłużonych w 2019 r.  

E-polecone, e-awizo i zmiany również dla e-zadłużonych w 2019 r.  

Już w 2019 roku e-maile zaczną zastępować listy polecone wysyłane przez urzędy. Obsługę e-korespondencji prawdopodobnie uzyska Poczta Polska.
Poczta Polska Cyforwy Operator
E-doręczenie, czyli e-mail, który ma mieć moc urzędową, zastąpi list polecony. Docelowo ma to być wyłączna forma oficjalnej komunikacji między instytucjami publicznymi, ale także pożądana w relacjach obywatela z administracją państwową. System e-doręczeń zorganizuje i będzie nadzorował narodowy operator cyfrowy. Tym zostanie najprawdopodobniej Poczta Polska.

To oznacza, że nie banki czy operatorzy telekomunikacyjni, lecz państwowa spółka o nie najlepszej renomie, ma stać się kluczowym podmiotem e-administracji. Idea jest taka, by dla przedsiębiorców i obywateli e-polecone były darmowe. Za wysłane e-maile będą płacić urzędy. Rezygnując z poleconych papierowych, oszczędzą jednak nawet 100 mln rocznie. Za transfer w pierwszym roku działalności systemu zapłacą 90 proc. zwykłego poleconego. Finalnie będzie to 65 proc. [źródło: Rzeczpospolita]

Jeszcze w tym roku ma być gotowy projekt ustawy w tej sprawie. „Wdrożenie będzie realizowane etapowo. Przewidujemy przeprowadzenie go w latach 2019-2021” – poinformowało Ministerstwo Cyfryzacji.

Narodowy Operator Cyfrowy

Narodowym Operatorem Cyfrowym najprawdopodobniej zostanie Poczta Polska. To oznacza, że państwowa spółka zostałaby operatorem e-systemu komunikacji państwa oraz urzędów z obywatelami.

Zgodnie z informacją podaną przez Ministerstwo Cyfryzacji [e-Doręczenia szczegóły], wybór operatora ma odbyć się w drodze konkursu. Jednak głównym kandydatem jest Poczta Polska, która i tak zajmie się obsługą doręczania e-maili urzędowych w pierwszej fazie realizacji projektu.

Poczta Polska będzie chciała powtórzyć sytuację, jaka miała miejsce w 2013 r., gdy po uwolnieniu rynku usług pocztowych zdobyła tytuł operatora bez udziału w przetargu. Spółka liczy, że uzyska status na 5 lat i dopiero potem zostanie rozpisany właściwy konkurs na stanowisko Narodowego Operatora Cyfrowego. 

Zdaniem resortu cyfryzacji spółka jest dobrym kandydatem na to stanowisko. Spółka posiada działającą, zakupioną z publicznych pieniędzy platformę Envelo, która mogłaby zostać wykorzystana do e-doręczeń. Dla Poczty Polskiej uzyskanie tej funkcji to gra o wielkie pieniądze. Jeśli straci pieczę nad doręczaniem pism urzędowych, w latach 2019–2023 jej przychody obniżą się łącznie o 2,2 mld zł. Będzie też musiała zwolnić około 35 tys. pracowników.

e-awizo, e-listy polecone, co to oznacza dla zadłużonych?

Poczta Polska od jakiegoś czasu dostarcza usługę e–awizo, które funkcjonuje na zasadzie powiadomień SMS lub e-mail. W taki sposób można otrzymać informację o korespondencji z sądów i urzędów. Tradycyjne awiza ze względu na brak odpowiedzialności operatora za ich niedostarczenie często nie wędrowały do skrzynek adresatów. Jak będzie tym razem? Czy zadłużeni o decyzji sądu lub urzędu nadal będą dowiadywać się w momencie, gdy komornik zajmie konto lub wynagrodzenie? Jakiego poziomu e-usług ze strony Poczty Polskiej możemy się spodziewać?

e-Zadłużeni a podwójne awizowanie przesyłki

Między innymi e-zadłużeni, czyli ci którzy zaciągnęli szybkie pożyczki on-line teraz mają częste problemy. Dwukrotne awizowanie przesyłki sądowej? Jeżeli przesyłka zawiera nakaz zapłaty wydany przez Sąd (nakaz zapłaty – rodzaj rozstrzygnięcia Sądu, który zobowiązuje do zapłaty określonej kwoty lub złożenia sprzeciwu od nakazu zapłaty), a przesyłki tej nie odebraliśmy, nie będzie możliwości wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty, co należy zrobić w terminie 14 dni od dnia doręczenia nakazu. Spowoduje to uprawomocnienie się nakazu zapłaty, który po nadaniu klauzuli wykonalności, będzie stanowił podstawę do wszczęcia egzekucji przez komornika.

Przepisy o doręczeniach są bardzo rygorystyczne, jednak czasami nie sprawdzają się w przypadku, gdy dana osoba przeprowadziła się, a Sąd nie zna nowego adresu zamieszkania. Wtedy przesyłki wędrują na stary adres i przy braku doręczenia, wywołują skutki prawne jak wyżej.

Poczta Polska a cyfryzacja

Należy jednak mieć świadomość, że Poczta Polska nie przetrwa bez cyfryzacji. To co od dawna znane jest w krajach Europy nie jest znane w Polsce, a hipoteza jakoby należało budować potęgę naszego narodowego operatora przede wszystkim w oparciu o papierowe listy i paczki, jest wątpliwa i sprzeczna z doświadczeniem i praktyką krajów należących do tzw. Zachodu, w tym naszych bliskich sąsiadów. Czy zatem pozbywamy się zagrożenia ekonomicznego i politycznego, że ten strategiczny segment gospodarki może być wkrótce kontrolowany przez obcego operatora zagranicznego lub jakąś dużą prywatną firmę informatyczną. Cyfrowe życie biegnie szybko i nie znosi próżni.

#eawizo #narodowy #operator #cyfrowy #zadłużeni

Zarządzanie budżetem domowym osób starszych

Czy dorosłe dzieci mają moralny obowiązek, aby pomagać rodzicom?

Czy dorosłe dzieci mają moralny obowiązek, aby pomagać potrzebującym rodzicom? Czy mają brać odpowiedzialność za zarządzanie ich finansami?

Dzień dobry.
Mam na imię Renata i od kilkunastu lat wraz z rodzeństwem i rodzinami mieszkamy poza granicami Polski. Wylatując z kraju w Polsce istniały różne instytucje rządowe, które oskładkowywały pracę , aby na starość móc skorzystać przynajmniej z części tych pieniędzy. Odwiedziłam Państwa portal i zdecydowałam się na zadanie pewnych pytań, które mnie nurtują.

Zarządzanie budżetem domowym osób starszych

Mianowicie:  Moi emerytowani rodzice ciężko i dużo płacą za skromne wydatki na życie w Warszawie, a wkrótce mogą zostać narażeni na koszty opieki zdrowotnej w domu lub domu opieki. Ze względu na stan zdrowotny. Przez wzgląd na to, że ja i moje całe rodzeństwo nie mieszkamy w Polsce nie zajmujemy się rodzicami. Jednak myślę, że moje rodzeństwo i ja powinniśmy się złożyć i pracować na godne życie moich rodziców, ale mój brat się nie zgadza. Mówi, że nie mamy moralnego obowiązku pomagania naszym rodzicom, a do tego właśnie powinna służyć pomoc rządowa. Co myślicie? 

Pytanie numer 2. Czy starsi rodzice wymagają aby pomagać im zajmować się ich finansami osobistymi?
Coraz częściej słyszę od moich rodziców, że w Polsce istnieje pewien rodzaj reklamy, która okazuję się skuteczna w zakresie udzielania pożyczek na duży procent osobom starszym. Wielu znajomych moich rodziców dało się na takie sztuczki nabrać wielu, natomiast spłaca długi, które już dawno spłacili, są przedawnione lub nie istnieją – co można zrobić w takiej sprawie?


Odpowiedź.

Jesteśmy  tradycjonalistami i w tym przypadku, po Twojej stronie. Myślimy, że odpowiedzialność dorosłych dzieci za rodziców jest częścią umowy społecznej, która jest ugruntowaną tradycją w wielu społeczeństwach, takich jak Chiny i Indie, ale mniej w krajach zachodnich, takich jak USA. Zakładając, że Twoi rodzice dobrze spełnili swoje obowiązki, poświęcając dużo wysiłku i pieniędzy, aby doprowadzić Ciebie i rodzeństwo do dorosłości i wprowadzając w dorosłe życie – powinniście okazać im podobne wsparcie w starszym wieku (jeśli naprawdę tego potrzebują).

Pomoc ta może oznaczać np. zaproszenie ich do wspólnego życia razem z Tobą i Twoją rodziną lub z Tobą i Twoim rodzeństwem w rotacji (wspólna tradycja w wielu społeczeństwach i w przeszłości Ameryki), pomagając zapłacić za pomoc w domu lub dzieląc się kosztami domu opieki. Jeśli któreś z Was rodzeństwa, ma więcej środków niż inne, niektórzy mogą płacić więcej, a niektórzy mogą zapewnić więcej opieki.  Może to być przedmiotem negocjacji między rodzeństwem, ale nikt nie powinien uchylać się od obowiązku pomocy w odpowiedni dla siebie sposób. Potrzebna jest rodzinna rozmowa – najpierw wśród rodzeństwa, a potem z mamą i tatą.

Piszemy tu o moralnym obowiązku, a nie mandacie prawnym. Naszym zdaniem istnieje moralny obowiązek, który polega na wsparciu ubogich rodziców przez dzieci, które mogą sobie pozwolić na pomoc w pewnym stopniu. Być może nawet w Polsce obowiązek ten nie jest w pełni wykonywany, ale to może się zmienić, ponieważ nasza populacja szybko się starzeje, a koszty emerytalne przyspieszają.

Odnosząc się do drugiego pytania.

Podniosła Pani bardzo ważną kwestię, która nie może przebić się przez media w związku z falą pożyczek w tym takich, których zabezpieczeniem bywają mieszkania, domy dodatkowo chwilówek a czasem nawet kredytów, które reklamowane w odpowiedni sposób trafiają z przekazem do tej starszej części społeczeństwa. Ponieważ społeczeństwo szybko się starzeje również instytucje finansowe podążając za trendem więcej reklam kieruje w stronę osób starszych.   Kiedy starzejący się rodzice mówią o tych samych rzeczach kilkukrotnie lub zapominają o rozmowach, które ostatnio prowadzili nie lekceważy tego. Zgłaszają się do nas dzieci i rodziny osób starszych, opowiadając nam o sytuacjach, gdzie ich rodzice cierpią na demencję lub wczesne stadia choroby Alzheimera.

W takim przypadku mogą mieć również problemy z zarządzaniem pieniędzmi. Z naszego doświadczenia wielokrotnie osoby starsze były narażone na wykorzystywanie finansowe przez różnorakie instytucje. Rodzice nie tylko mogą popełniać kosztowne błędy przy opłatach rachunków czy deponowaniu oszczędności, zakładaniu polis i polisolokat, ale mogą być bardziej podatni na oszustwa finansowe. Badania pokazują, że ustalenia dotyczące podejmowania decyzji finansowych, gdy osiągamy około 60. roku życia zdolność do przetwarzania nowych informacji zaczyna zwalniać. Zmiana odbywa się w innym tempie dla każdego i może być przyspieszona przez choroby. Podczas gdy niektórzy ludzie są w stanie zarządzać własnymi finansami przez całe życie, inni mogą cierpieć z powodu braku takich umiejętności.Może to odbić się na budżecie łagodnie, jak dwukrotne opłacenie rachunku za usługi komunalne, lub coś gorszego, jak padnięcie ofiarą oszustwa.

Jakie mogą być pierwsze objawy problemów finansowych?
– Dłuższe wykonywanie codziennych zadań finansowych;
– Brakujące dane w dokumentach finansowych;
– Trudności z codzienną matematyką;
– Zmniejszenie zrozumienia wspólnych pojęć finansowych;
– Trudności z identyfikacją ryzyka w przypadku możliwości inwestycyjnych.

Widzenie któregokolwiek z tych objawów nie oznacza, że ​​starsza osoba musi natychmiast zaprzestać zarządzania własnymi finansami. Ale mogą być ostrzeżeniem, że występuje ryzyko błędnego zarządzania budżetem.

I to może oznaczać, że potrzebna jest pomoc.

 

#Długi #Osoby #Starsze #Pożyczki

Bankructwo Gminy Ostrowice

Czy gmina może zostać zlikwidowana za długi?

Czy gmina może zostać zlikwidowana za długi? Finansowa inżynieria ze społecznym mechanizmem w tle.

W styczniu 2019 roku gmina Ostrowice przestanie istnieć. Jej długi przejmie Skarb Państwa, a terytorium – sąsiednia gmina Drawsko Pomorskie (a część, być może, gmina Złocieniec).
Bankructwo Gminy OstrowiceSympatyczna gmina Ostrowice w zachodniopomorskim przeszła najśmielsze oczekiwania względem możliwości zadłużenia budżetu samorządowego.

Licząca zaledwie 2,5 tysiąca mieszkańców gmina zdołała przez kilka lat wygenerować blisko 35 milionów złotych długu. Przy rocznym budżecie  rzędu 11 milionów złotych już samo to wygląda na niezłe osiągnięcie. Per capita oznacza to podobno najwyższe gminne zadłużenie w Polsce. Około 14 tys. zł na osobę.

Na dodatek gmina, której zachciało się kanalizacji i innych elementów infrastruktury zwrócić musi 3 miliony dotacji unijnych na skutek „niedopatrzenia” swoich władz które nie przeprowadziły przetargu zgodnie z obowiązującym prawem.

Skala finansowych zaniedbań w Ostrowicach jest zdumiewająca. Malutka gmina rzuciła się na daleko przekraczające jej możliwości inwestycje – oczyszczalnię ścieków, wodociągi, kanalizację. Wszystko to oczywiście dla odpowiedniego rozwoju, ale wszystko ma też swój koszt. I nie wszystko jest jednakowo pilne w dwutysięcznej społeczności.

Wszystko jednak można od razu dostać na kredyt!

I tu tkwi  prawdziwy dylemat gminy  – że jej władze mogły wziąć kredyt za który nikt nie odpowiadał. Gdyby kredytu wziąć nie mogły problemu by nie było. Trzeba by było powrócić do staromodnego dzisiaj życia w ramach rozporządzanych środków.

Samorząd gminy pożyczał zresztą chaotycznie nie tylko na infrastrukturę.  Raz były to szkoły, innym razem prąd do latarni. W ramach tzw. kolejnej reorganizacji postanowił sięgnąć po najnowsze zdobycze finansowej inżynierii, co gminę  ostatecznie pogrążyło. Gmina pozbyła się swojego majątku „wodociągowego”, by go używać z powrotem. Następnie gmina w panice ratowała sytuację bieżącą odkupując ten majątek za znacznie większą kwotę. Ktoś się obłowił, gmina zaś pozostała z olbrzymim długiem.

Uwagę przyciągają 3 miliony złotych które gmina wydaje rocznie na obsługę długów. Na długu 35 mln zł oznacza to zwrot bliski 10%, który w obecnych warunkach niskich stóp procentowych jest prawdziwym hitem. Być może jakiś przedsiębiorczy finansista gminy znalazł źródło doskonałego zarobku, zarobił również parabank z którym samorząd robił interesy. W papierach jest jeszcze spółka z Łodzi,  której burmistrz gminy Ostrowice genialnym posunięciem sprzedał część długów gminy. Myśląc, że nie będzie musiał ich spłacać (sic!)

Nie tylko bankructwo..

Bywają sytuacje nieprzewidziane, zdarzają się błędy i bankructwa. Jednak w tej niewielkiej gminie pojawia się ważny aspekt. Brak umiejętności zarządzania budżetem, niezdolność do samodzielnego rządzenia finansami, w tym bezmyślność wybranych organów gminy.

Ważny mechanizm społeczny. Uzależnienie od zadłużania.

Uzależnienie od pożyczania to zjawisko behawioralne. Wywołane przez czynniki takie jak brak bliskości z rodzicami, zaniedbania, zwłaszcza emocjonalne, jego źródłem są często cierpienia zarówno w dzieciństwie, jak i w dorosłym życiu. Także depresje, często niezdiagnozowane i nieleczone popychają do szukania skutecznego lekarstwa, którym może być alkohol, narkotyki czy kolejne pożyczki. Osoby uzależnione od zadłużania się na pozór nie radzą sobie też emocjonalnie z pętlą zadłużenia, popadając w coraz większe długi. Uzależnienie od długów to nawet nie jedynie zadowolenie z samego posiadania funduszy, ale nawet z ich zaciągania. odczuwanie realnej i silnej satysfakcji w wyniku zaciągnięcia kolejnej pożyczki. Uzależnieni od długów śledzą oferty parabanków i chwilówek,  doznają satysfakcji, gdy łatwo mogą się wzbogacić, przynajmniej na chwilę, dodatkową gotówką.

Gdyby mieszkańcy i decydenci gminni sami musieliby płacić za swoje wodociągi czy kanalizację to prawdopodobnie odkryliby, że cudów nie ma i że ich na to nie stać. Znaleźli by rozwiązania alternatywne, lepsze  i przede wszystkim mieszczące się w budżecie. Tutaj natomiast mimo wyraźnych sygnałów zbliżającej się katastrofy finansowej i ryzykownych pożyczek i zarząd gminy prowadził program, który przekraczał jej finansowe możliwości. Zamiast w odpowiednim momencie zahamować, wpadano w coraz bardziej niebezpieczny interes, nawiązując współpracę z parabankami i firmami windykacyjnymi.

I wiadomo dlaczego – bo to nie ich pieniądze,  tylko pożyczone.

Cóż.. Jest w tym i pozytywny element, za który mieszkańcy mogą uznać konkretny związek z USA 😉 Gmina Ostrowice może dumnie podkreślić że dołączyła do znakomitego światowego towarzystwa, jak Detroit na przykład, które podobnie jak ona doszły do krawędzi finansowej przepaści i .. zrobiły krok naprzód.

#Oddłużanie #Gmina #Polska

Szwajcarskie referendum negatywne

Szwajcarska inicjatywa „prawdziwych pieniędzy” kończy się niepowodzeniem.

Szwajcarskie referendum zakończone porażką. Inicjatywa „prawdziwe pieniądze”.


Takiego Referendum jeszcze nie było w świecie finansów.
W niedzielę Szwajcaria głosowała w referendum, które miało zakazać bankom dodatkowego kreowania pieniądza. Zorganizowała je grupa Inicjatywy Vollgeld, której celem jest wprowadzenie restrykcji uniemożliwiającym bankom udzielanie kredytów w kwotach większych od kwot zdeponowanych.

Szwajcarskie referendum negatywneCóż to mogło oznaczać?
Obywatele Szwajcarii odpowiadali na pytanie, czy popierają wprowadzenie koncepcji nazwanej inicjatywą suwerennego pieniądza, która zakaże bankom dodatkowego kreowania kapitału.

Pomysł ten, o ile zostałby przyjęty, mógł wstrząsnąć szwajcarską gospodarką i prawdopodobnie doprowadzić do zawirowań na całym świecie. Kontrowersyjne referendum dotyczące „suwerennych pieniędzy” zabraniałoby bankom pożyczać więcej pieniędzy niż w depozytach. Dzięki temu bank centralny kraju byłby jedynym źródłem nowych pieniędzy. Byłoby to gwałtowne odchylenie od standardowych systemów bankowych, w ramach których banki „tworzą” pieniądze poprzez wydawanie nowych pożyczek.

Zwolennicy twierdzili, że bezprecedensowe zmiany zwiększyłyby integralność szwajcarskich rynków finansowych i chroniły maleńki naród przed cyklami koniunkturalnymi. Teoretycznie inicjatywa została pomyślana jako odpowiedź na światowy kryzys finansowy dziesięć lat temu.

Walka o prawdziwy pieniądz. Szwajcarzy walczyli o zakaz produkcji pieniądza przez banki. Chcieli, aby banki udzielały tylko tyle kredytów, ile wcześniej zebrały depozytów.

Kryzys, który wywodził się z nieodpowiedzialnych pożyczek udzielanych przez banki komercyjne, doprowadził banki centralne do stworzenia bilionów dolarów nowych pieniędzy na wsparcie gospodarki. Takie działanie podważyło zaufanie do systemu bankowego i przyczyniło się do wzrostu liczby kryptowalut.

Niewielka grupa ekonomistów i ich zwolenników zachęcała do głosowania na „suwerenne pieniądze”, zbierając 100 000 podpisów wymaganych do propozycji referendum w ogólnokrajowym głosowaniu.

Inicjatywa, której nigdy nie wypróbowano nigdzie na świecie, została odrzucona przez szwajcarski bank centralny, rząd i parlament, który stwierdził, że ograniczenia w udzielaniu pożyczek przyczyniłby się negatywnie do możliwości udzielania pożyczek firmom i gospodarstwom domowym.

Zdaniem banku centralnego wprowadzenie „państwowych pieniędzy” nie złagodziłoby kredytów i baniek spekulacyjnych, ponieważ banki nadal mogłyby nie doceniać ryzyka, pozostawiając je narażone na przyszłe kryzysy. Thomas Jordan, prezes banku centralnego, ostrzegł w maju, że inicjatywa „suwerennego pieniądza” jest „niepotrzebnym i niebezpiecznym eksperymentem, który wyrządziłby wielką szkodę naszej gospodarce”. S & P Global Ratings stwierdziło, że głosowanie „tak” może „wpłynąć na zdolność kredytową szwajcarskich banków”.

Zakazu nie będzie.

Plan przekształcenia szwajcarskiego krajobrazu finansowego poprzez blokowanie banków komercyjnych od sztucznego tworzenia pieniędzy, został zdecydowanie odrzucony przez szwajcarskich wyborców w niedzielę.  Szwajcaria nie stała się zatem pierwszym krajem na świecie, który wprowadziłby system, który zakazał bankom komercyjnym tworzenia pieniędzy za każdym razem, gdy zaciągały pożyczkę.

Ankiety zakończyły się około 1100 GMT w ogólnokrajowym referendum w sprawie Inicjatywy Sovereign Money Initiative, znanej jako Vollgeld lub „prawdziwe pieniądze”. Inicjatywa ta po zebraniu ponad 100 000 głosów, miała uczynić Szwajcarski Bank Narodowy (SNB) jedynym organem w kraju uprawnionym do tworzenia pieniędzy. Jeśli referendum wypadłoby pozytywnie, plan mógłby mieć reperkusje poza granicami Szwajcarii poprzez usunięcie praktyki, która stanowi podstawę większości pożyczek bankowych na świecie. [Wyniki referendum]

Idea rezerwy pełnej (100%) nie jest nowa. Przez stulecia istniały systemy pieniądza z pokryciem w kruszcach, np. złoto czy srebro. Przewijała się też jako możliwy wariant od lat 30-tych XX wieku idea rezerwy pełnej bez pokrycia w kruszcu, znana w USA jako „Plan Chicago”. Kryzys 2008-2009 odnowił zainteresowanie publiki w tym wariancie.

Konsekwencje sukcesu inicjatywy i wprowadzenia pieniądza suwerennego byłyby różnorakie i daleko idące. Frank szwajcarski doznałby najprawdopodobniej przez to pewnego wzmocnienia natomiast rynki equity doznałyby osłabienia, a w szczególności sektor bankowy. Jednak Szwajcaria stałaby się przez to poligonem doświadczalnym rozwiązań nie całkiem sprawdzonych w praktyce, czemu najpewniej towarzyszyłby dłuższy okres nielubianej przez rynki niepewności.

Podsumowując.

W przeciwieństwie do powszechnego przekonania, większość pieniędzy na świecie nie jest produkowana przez banki centralne, ale jest tworzona przez komercyjnych pożyczkodawców, gdy pożyczają pieniądze poza depozytami, które posiadają dla oszczędzających.

Zwolennicy powiedzieli, że ich plan sprawiłby, że szwajcarski system finansowy byłby bezpieczniejszy, a pieniądze na rachunkach ludzi byłyby bezpieczne w obiegu bankowym. Ale przeciwnicy, w tym SNB, rząd szwajcarski i banki, twierdzili, że był to niebezpieczny eksperyment, który mógł zaszkodzić szwajcarskiej gospodarce.

Czy byłoby to mądre rozwiązanie, gdyby zakazano kreacji pieniądza? Czy odbiłoby się rzeczywiście na gospodarce? Jakie są Wasze opinie?

#Bank #Szwajcaria #CHF

Mandat z fotoradaru: kiedy mogę odmówić przyjęcia?

3 sytuacje kiedy można nie przyjąć mandatu? Pytanie #3

Kiedy można nie przyjąć mandatu? 3 podstawowe sytuacje, gdy nie musisz przyjmować mandatu.

Pytanie od Czytelnika #3 [maj 2018] 

Mandat z fotoradaru: kiedy mogę odmówić przyjęcia?Witam, chciałbym poruszyć temat, który nurtuje wielu kierowców – Polaków, a ostatnio został wysunięty u mnie w domu, przez mojego znajomego, który przyjechał ze Szwajcarii. Kiedy mogę odmówić przyjęcia mandatu z fotoradaru? 

Nieco o liczebności i mandatach z fotoradarów. W Polsce jest ok. 400 fotoradarów GITD z których delegowane jest rocznie ok 700 tys. wezwań mandatowych każde średnio na 200-300 zł. Są to grzywny, które spora część ludzi po prostu płaci, będąc wykorzystywanym przez nasze państwo. To dostarcza kwotę  210 mln złotych wycyganionych od mieszkańców poprzez centralny nierząd administracji państwowej. Wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 14 lipca 2015 roku a po okresie karencji od 26 kwietnia 2016 r. Inspekcja Transportu Drogowego utraciła uprawnienia do używania i przetwarzania danych osobowych z tych narzędzi i prowadzenia postępowań wyjaśniających, delegowania wezwań a także karania grzywną kogokolwiek. Czy jakiś człowiek w urzędzie się tym przejmuje?

Czy do GITD powinna wejść inspekcja ochrony danych osobowych (obecnie głośno w związku z RODO)? Okazuje się, że chyba nie, mimo iż zgodnie z art. 190 ust. 1 orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego są ostateczne i bezwzględnie obligatoryjne a nieadekwatne stosowanie się do nich jest bezprawiem władzy na szkodę mieszkańców z art. 231 KK. Cóż, obecnie nic się nie dzieje. W związku z tym mój Szwajcar pyta: Czy Polska to państwo prawa? Czy my Polacy nic nie możemy uczynić? Czy musimy opłacać mandaty? Możemy odmówić przyjęcia mandatu. Powiem jedno: prawdopodobnie GITD nie ukarało mandatem ani nie poszło do sądu przeciwko mieszkańcowi który przed sądem wezwał ich do umorzenia postępowania, korzystając ze swoich praw. Proszę zatem o odpowiedź jak wykorzystać prawo, aby unikać takich niejednoznacznych sytuacji w związku z mandatami z fotoradaru za prędkość.

Pozdrawiam, Robert.


Odpowiedź.

Pamiętajmy, że fotoradary mają służyć przestrzeganiu ograniczeń prędkości na polskich drogach. Za zbyt szybką jazdę kierowca może zostać ukarany. Powinien jednak wiedzieć, że ma też pewne prawa i może odmówić przyjęcia mandatu.

Sytuacje, w których można odmówić przyjęcia mandatu.

1. Jeśli na zdjęciu, które nam przesłano widnieją dwa lub więcej samochodów.

Daje to podstawę do odmowy przyjęcia mandatu. W takiej sytuacji nie ma bowiem pewności, które z aut przekroczyło prędkość.

2. Swoich praw kierowca może dochodzić, także gdy zdjęcie jest nie wyraźne i i nie widać, kto prowadził samochód.

Podstawą do takiego wniosku są wyroki sądów w kilku miastach w kraju: w Kościerzynie, Zamościu i Tczewie. Kobieta w Kościerzynie odwołała się do sądu w związku z otrzymaniem zdjęcia z fotoradaru, za przekroczenie prędkości. Twierdziła, że nie może być ukarana, bo nie wiedziała kto prowadził jej samochodu. Po rozpoznaniu sprawy sąd w Kościerzynie uchylił mandat. Uznał, że nie można w takim przypadku mówić o odpowiedzialności właściciela pojazdu za wykroczenie drogowe. Prowadzi to, zdaniem sądu, do niedopuszczalnego samoobwinienia i naruszenia wszelkich uprawnień służących samoobronie.

3. Niewidoczna twarz kierowcy na zdjęciu czy sfotografowanie tyłu samochodu.

Podsumowanie.

Policjant, który nakłada grzywnę w drodze mandatu karnego, ma obowiązek udzielenia informacji o prawie odmowy jego przyjęcia i skutkach prawnych takiej odmowy, tj. o tym, że zostanie sporządzony wniosek o ukaranie do sądu. Poza tym jeżeli kierowca jest podejrzany o wykroczenie przeciwko przepisom ruchu drogowego, powinien zostać poinformowany o konsekwencjach, czyli o liczbie punktów karnych, które zostaną wpisane na nasze konto do policyjnej ewidencji oraz kwocie mandatu. Pouczenie to nie może jednak przybierać charakteru presji, że w razie skorzystania z tego prawa sąd ukarze sprawcę znacznie surowiej.

Podstawa prawna: Art. 97 par. 3 ustawy z 24 sierpnia 2001 r. – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz.U. nr 106, poz. 1148 z późn. zm.).


Pamiętajmy jednak, że powyższe przesłanki nie sprawiają automatycznie, że kierowca unika kary i odpowiedzialności. Ostateczne decyzje należą do sędziów.
Poniżej dla porównaniu dane liczbowe o ilości fotoradarów w Polsce i Szwajcarii 😉 

[Fotoradary w Polsce Statystyki ]

Źródło: http://www.krbrd.gov.pl/pl/fotoradary.html

Gdyby miał Pan dodatkowe pytania zachęcamy do komentowania postu 😉 
Pozdrawiamy, Zespół Conectum 
www.conectumfinanse.pl
admin@conectumfinanse.pl
+48 731 306 481 

Dlaczego każdy z nas lubi kupować, ale nikt nie lubi żeby mu sprzedawano?

Ludzie nie chcą, żeby im sprzedawano. Chcą mieć poczucie, że to oni kupują. Dawno temu, kiedy rozpoczynałem pracę w firmie oddłużeniowej nie myślałem, że świat finansów jest tak skomplikowany. Dlaczego tak wiele osób pragnie pracować w branży finansowej? Dlaczego tak wielu ludzi czuje się oszukanymi biorąc kredyty bankowe, pożyczki? Dlaczego tak wiele osób wpada w tarapaty finansowe, w spirale zadłużeń? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań postaram się umieścić właśnie w tej części bloga.

oddłużanie conectum.pl, pomoc dla zadluzonych, oddluzanie opinie, lexperto, proxima, mediator, windykowani.pl,

Nie wiem czy w pełni zdajesz sobie sprawę, że wiele produktów i usług bankowych, z których korzystasz np.: konto bankowe, karta kredytowa zostały Ci sprzedane, bo byłeś w dobrym nastroju, bo miałeś dobry dzień, bo ktoś wywołał w Tobie odpowiednie emocje: pozytywne bądź negatywne, chociaż myślałeś, że naprawdę tego potrzebowałeś?

Przedstawię Ci teraz historię, która wiele lat temu zmieniła na zawsze moje życie.

Kiedy 8 lat temu zaczynałem przygodę z gałęzią branży finansowej zwanej potocznie oddłużeniami, zaczęło się standardowo: rozmowa kwalifikacyjna, ustalenie warunków współpracy i praca. Typowy bieg zdarzeń. Praca od 9 do 17, od poniedziałku do piątku. I tak miesiącami.

Aż do pewnego letniego dnia, kiedy poznałem najlepszego handlowca w firmie. Każdy żółtodziób chciał dowiedzieć się jak on pracuję, dlaczego co miesiąc 1. w rankingach handlowiec miał zatajone wynagrodzenie, a uwidaczniano jedynie ilość podpisanych przez niego umów. Po czasie okazało się, że był to człowiek traktowany wyjątkowo przez cały Zarząd.

Człowiek niespecjalny, szczupły, małomówny. To co wyróżniało jego biurko spośród reszty to kartka papieru A4 nad jego komputerem i widniejący na czerwono napis: „Tak naprawdę niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że istnieje wiele możliwości wyjścia z pozornie trudnej sytuacji finansowej, jednak niewiele z nich korzysta – a tylko Ty możesz pomóc”.

To motto przez następne 12miesięcy mojej pracy zawsze za mną chodziło.

—————————————————————————————————

Już za dwa dni możesz dowiedzieć się:

Jak za małe kwoty lub zupełnie za darmo poradzić sobie z windykacją, komornikiem, zaległościami, jak zmienić termin płatności zobowiązania na ten, który jest adekwatny do naszej sytuacji?

Powodzenie w osiągnięciu tego celu zależy tylko od dwóch czynników:

1)      trzeba wiedzieć jak działać,

2)      i po prostu przejść do działania.

Nie ma żadnej innej drogi – trzeba wiedzieć i działać.

◦Conectum Finanse - Oddłużanie, Kredyty, Pomoc oddłużeniowa
◦Ocena: 4.8/5 z 13446 Opinii naszych Klientów w sprawie oddłużania